„Urna Marzeń” czyli marzenia młodych turkowian
4 czerwca 2014 r. w dniu 25 rocznicy wolnych wyborów młodzi turkowianie złożyli w prawdziwych urnach wyborczych spisane na kartkach swoje marzenia. Spisaliśmy marzenia z blisko 600 kartek wyjętych z urn. Teraz wszystkie kartki trafią na przechowanie do Muzeum Miasta Turku. Być może za 25 lat ich autorzy będą mogli sięgnąć do swoich młodzieńczych marzeń. Kartki były anonimowe, choć niektórzy autorzy przedstawiali się jako uczniowie konkretnej klasy czy szkoły. Niektóre zawierały same hasła, inne z kolei były dłuższymi wypowiedziami o aktualnej sytuacji i marzeniach na przyszłość. Jedne małe, wyrwane ze szkolnego zeszytu, inne na kartkach z bloku, czy z kolorowymi rysunkami. Jedne z wzniosłym przesłaniem, poważne, inne naiwne, zabawne i dowcipne.
Wielu młodych turkowian wpisało marzenia na dziś, jak np. zdać biologię. Równie wielu marzyło, aby realizować swoje pasje, jaką np. jest siatkówka. Były marzenia mówiące o tym, aby rodzice nie musieli wyjeżdżać do pracy za granicę, czyli problemu, dotykającego dzieci w całej Polsce. Młodzi ludzie marzą przede wszystkim jednak o dobrym życiu, w którym niczego nie zabraknie. Jedni chcą mniej sklepów, inni marzą, aby sklepów było więcej. Oczywiście marzenie o restauracji sieci McDonald’s w Turku również się pojawiło. Jeśli chodzi o nasze miasto, młodzi turkowianie chcieliby tutaj szkołę dla niesłyszących, lodowisko, nowe schronisko dla zwierząt, wesołe miasteczko, parki, studio nagrań, więcej turystów i mniej chuliganów. Postulują również o bardziej utrudniony dostęp do alkoholu, papierosów i narkotyków. Zaś w szkołach młodym ludziom marzą się zajęcia kulinarne, więcej plastyki niż matematyki, windy zamiast schodów, tablety zamiast książek, tablice interaktywne w każdej klasie i więcej zajęć pozalekcyjnych, np. treningów sportowych.
Marzeniem, które już dziś mogą zrealizować niektórzy rodzice jest to, aby poświęcali swoim dzieciom więcej wolnego czasu. Dzieci wyraźnie wskazały, że chcą wolny czas spędzać ze swoimi rodzicami. Co ciekawe, bardzo dużo dzieci chciałoby bawić się ze swoimi rodzicami i wychodzić z nimi na spacery. Tak po prostu.








